Kostniejące zespolenie łuku jarzmowego z wyrostkiem dziobiastym gałęzi żuchwy – Bokserek nie może otworzyć pyszczka!
Tym razem historia pacjenta dr Małgorzaty Szczepańskiej – rocznego bokserka Bolka. Pół roku wcześniej został ugryziony w prawą część twarzy.
Konsekwencją urazu było stopniowe z czasem narastanie tkanki kostnej z prawej części łuku jarzmowego oraz gałęzi żuchwy. Spowodowało to, że stopniowo coraz bardziej ograniczona była możliwość otwierania pyszczka co zaczęło skutkować problemami z pobieraniem pokarmu oraz ziajaniem. Bokserek mógł otworzyć pyszczek tylko na kilka mm.
Dalsza diagnostyka problemu z otwieraniem pyszczka obejmowała najpierw zdjęcia RTG, a potem Tomograf, który w tym przypadku był niezbędnym badaniem diagnostycznym. Tomograf ujawnił rozrost tkanki kostnej pomiędzy szczęką (łukiem jarzmowym) a żuchwą (wyrostkiem dziobiastym gałęzi żuchwy), co powodowało, że pyszczek praktycznie się nie otwierał.
Decyzja zapadła – operacja !
Dr. Małgorzata dokładnie zaplanowała każdy etap operacji. Pacjent został znieczulony, bardzo mała rurka intubacyjna wprowadzona została do tchawicy aby ułatwić pacjentowi oddychanie oraz umożliwić podtrzymanie znieczulenia na anestetyku wziewnym razem z tlenem. Sierść została wystrzyżona, skóra zdezynfekowana. Nasza Pani Doktor przeprowadziła Ostektomię łuku jarzmowego wraz z częścią gałęzi żuchwy.
Po operacji ważne było zapobieganie bólowi. Leczenie przeciwbólowe było wieloetapowe. Od podania znieczulenia miejscowego w trakcie operacji oraz podanie różnych innych leków przeciwbólowych dożylnie przed i zaraz po zabiegu. Leczenie przeciwbólowe obejmowało podanie leków opioidowych, przeciwzapalnych oraz metamizolu.
Boluś jeszcze tego samego dnia po południu zjadł lekko strawny pokarm. Przez 10 dni nosił kołnierz aby nie rozdrapał rany. Od tego czasu cieszy się gryzieniem przysmaczków, ziewa, i otwiera swobodnie pyszczek. Poniżej zdjęcia „przed” i „po” – zobaczcie sami!


